O ile można przekroczyć prędkość bez otrzymania mandatu?

Wielu kierowców zastanawia się, o ile można przekroczyć dozwoloną prędkość, by nie narazić się na mandat. Teoretycznie ograniczeń nie powinno się łamać w ogóle — ich celem jest zwiększenie bezpieczeństwa. Dotyczy to także miejsc, gdzie przepisy mogą wydawać się zbyt restrykcyjne, np. estakad czy wzniesień. Niższe limity prędkości pozwalają kierowcom zatrzymać się w sytuacji, gdy za zakrętem lub w dolinie nagle pojawi się zator.

W praktyce jednak większość kierowców przekracza dopuszczalne limity, co potwierdzają badania ruchu drogowego. W Polsce istnieją dwie istotne kwestie: tolerancja pomiarowa fotoradarów oraz błąd urządzeń używanych przez policję.

Tolerancja w fotoradarach

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, fotoradary w Polsce uruchamiają się dopiero wtedy, gdy kierowca przekroczy dozwoloną prędkość o więcej niż 10 km/h. Oznacza to, że przy ograniczeniu do 50 km/h zdjęcie zostanie wykonane zwykle dopiero od 61 km/h wzwyż.

W przeszłości tolerancja ta bywała większa (nawet 15–25 km/h), co wykazał raport NIK z 2014 r. Taka praktyka była niezgodna z prawem i sprzyjała nadużyciom. Obecnie systemy działają już zgodnie z rozporządzeniem Ministra Transportu z 14 marca 2013 r., czyli z 10-kilometrową tolerancją.

Mandaty za przekroczenie prędkości mierzone przez policję

Po zmianach w prawie zlikwidowano wcześniejszą „lukę” dotyczącą przekroczeń do 6 km/h. Obecnie za przekroczenie prędkości do 10 km/h grozi mandat 50 zł i 1 punkt karny.

W praktyce policjanci rzadko karzą za najniższy przedział wykroczeń. Najczęściej mandaty wystawiane są dopiero od ok. 16 km/h ponad limit, co wiąże się z karą 200 zł i 3 punktami karnymi. Jest to jednak decyzja uznaniowa, czyli funkcjonariusz ma prawo ukarać kierowcę także za niższe przekroczenie.

Błąd pomiarowy urządzeń policyjnych

Każde urządzenie pomiarowe wykazuje pewien margines błędu:

  • do 100 km/h: ±3 km/h
  • powyżej 100 km/h: ±3% mierzonej wartości

W wielu krajach Europy od takiego błędu odejmuje się wartość przy naliczaniu mandatu, działając na korzyść kierowcy. W Polsce taka praktyka nie obowiązuje, mimo że Rzecznik Praw Obywatelskich w 2023 r. postulował jej wprowadzenie. W spornej sytuacji kierowca może jednak dochodzić swoich racji w sądzie, powołując się na błąd pomiarowy.

Czy prędkościomierze zawyżają prędkość?

Zgodnie z normami unijnymi prędkościomierz może zawyżać prędkość nawet o 10% + 4 km/h. Jednocześnie nie może wskazywać prędkości niższej niż rzeczywista.

Dlatego wielu kierowców, widząc na liczniku np. 60 km/h, jedzie w rzeczywistości ok. 55–57 km/h. Ale uważaj bo nie znaczy to, że można bezkarnie jechać „z zapasem”. W nowszych autach elektroniczne prędkościomierze bywają bardzo precyzyjne. Prawdziwą prędkość najłatwiej sprawdzić:

  • za pomocą nawigacji GPS,
  • aplikacji mierzącej prędkość w telefonie.

Pouczenie zamiast mandatu

Policjant ma prawo odstąpić od mandatu i udzielić pouczenia — przepisy nie nakazują karania za każde wykroczenie. Jednak taka decyzja zależy wyłącznie od funkcjonariusza.

Na pouczenie można liczyć raczej w przypadku:

  • niewielkiego przekroczenia prędkości,
  • dobrych warunków drogowych,
  • spokojnej, kulturalnej rozmowy z policjantem.

Jeśli kierowca zaczyna się kłócić lub podważać kompetencje funkcjonariusza, szanse na pobłażliwość spadają praktycznie do zera.

W przypadku poważnych naruszeń, np. +40 km/h w terenie zabudowanym czy jazdy z nadmierną prędkością przy dzieciach w aucie, pouczenie jest praktycznie wykluczone.

Czy opłaca się „minimalnie” przekraczać prędkość?

Zwykle nie. O czasie dojazdu decyduje średnia prędkość, a tej nie da się znacząco zwiększyć krótkimi zrywami. Intensywne przyspieszanie i hamowanie prowadzi jedynie do:

  • wyższego spalania,
  • szybszego dojeżdżania do kolejnych „korków” i świateł,
  • większego ryzyka wypadku.

Przykład:
Zwiększenie prędkości z 50 do 60 km/h wydłuża drogę zatrzymania z ok. 30 m do prawie 38 m. Jeśli jedno auto zdąży wyhamować przed przeszkodą, drugie jadące szybciej uderzy w nie z prędkością niemal 40 km/h. Wynika to z faktu, że droga hamowania rośnie z kwadratem prędkości — dwukrotne zwiększenie prędkości oznacza nawet czterokrotnie dłuższą drogę hamowania.

Czyli nie opłaca się przekraczać prędkości o trochę, liczby nie kłamią 😉

Dzielimy się doświadczeniem, bo motoryzacja to nie tylko nasza praca, ale i hobby. Zapraszamy również do naszego skupu samochodów używanych! W naszym skupie aut Bydgoszcz przyjmujemy pojazdy każdej marki. Skup samochodów używanych Golub Dobrzyń oraz Bydgoszcz przyjmuje każde auta: osobowe, terenowe i dostawcze. Jeśli masz na sprzedaż samochód z kierownicą po prawej stronie także do nas wpadnij! Przyjmujemy samochody każdej marki i w każdym stanie. Dzwoń śmiało, dogadamy się!

789 243 984

789 243 182