Jak rozmawiać z policjantem, aby obniżyć mandat albo go uniknąć?
Kontynuujemy temat mandatów za wykroczenia drogowe. Ostatnio omawialiśmy o ile można przekroczyć dozwoloną prędkość, aby uniknąć mandatu. Dziś przechodzimy do sytuacji, gdy już wpadniemy w ręce policjanta, jak zachować się w takiej sytuacji, aby zminimalizować nasze straty 😉
Funkcjonariusz policji ma prawo ukarać kierowcę mandatem za wykroczenie drogowe, ale nie zawsze jest do tego zobligowany. W wielu sytuacjach może poprzestać na pouczeniu albo zastosować łagodniejszą karę. Dużo zależy od okoliczności zdarzenia oraz od naszego zachowania podczas kontroli. Nasze zachowanie w dużym stopniu może przyczynić się do postępowania policjanta. Warto dodać, że porady te odnoszą się także do spotkania ze strażnikiem miejskim.
Do podstawowych obowiązków policji należy dbanie o bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego. Jeśli funkcjonariusz zauważy wyraźne naruszenie przepisów, ma obowiązek podjąć interwencję i może nałożyć mandat. W przypadku poważnych wykroczeń, takich jak znaczne przekroczenie prędkości czy stworzenie realnego zagrożenia, pole do rozmów praktycznie nie istnieje. Warto jednak pamiętać, że po drugiej stronie stoi człowiek – osoba, która potrafi ocenić sytuację i wykazać się empatią.
Jeżeli np. nieznacznie przekroczyliśmy prędkość na pustej drodze i jasno pokażemy, że zdajemy sobie sprawę z błędu, istnieje spora szansa, że kontrola zakończy się jedynie pouczeniem. Policjanci doskonale wiedzą, że wielu kierowców próbuje unikać odpowiedzialności, dlatego znacznie lepiej odbierają osoby, które potrafią przyznać się do winy i zachować rozsądek.
Jak zwiększyć szansę na uniknięcie mandatu?
Zatrzymany do kontroli kierowca powinien zachować spokój, wysłuchać policjanta i odpowiadać w sposób uprzejmy. Jeśli fakty nie budzą wątpliwości, warto przyznać rację funkcjonariuszowi. Nerwowe reakcje, podważanie kompetencji policji czy wdawanie się w kłótnie niemal zawsze kończą się mandatem – często nawet wyższym, niż pierwotnie planowany.
Poniżej kilka wskazówek, które mogą sprawić, że kontrola drogowa nie zakończy się punktami karnymi i karą finansową.
Wysłuchaj policjanta i zaakceptuj jego argumenty
Po zatrzymaniu auta i opuszczeniu szyby warto rozpocząć rozmowę od zwykłego „dzień dobry” i spokojnie wysłuchać wyjaśnień funkcjonariusza. Nie należy przerywać ani wdawać się w polemikę. Policjant zazwyczaj rzeczowo informuje o powodzie kontroli i przedstawia zarzut.
Kluczowe jest przyjęcie tej informacji z pokorą i bez emocji. Niejednokrotnie już sama spokojna postawa i przyznanie racji sprawiają, że policjant rezygnuje z ukarania kierowcy lub decyduje się na łagodniejszą sankcję. Nie warto też umniejszać swojej winy – jeśli jechaliśmy 80 km/h, lepiej powiedzieć, że było to około 90 km/h, niż twierdzić, że 60 km/h. Funkcjonariusze mają duże doświadczenie i łatwo rozpoznają próby manipulacji.
Delikatne narzekanie na życiowe trudności
Część policjantów kieruje się zasadą, że „leżącego się nie kopie”. Zdarza się więc, że z większym zrozumieniem podchodzą do osób, które wspominają o trudnej sytuacji rodzinnej, zawodowej czy finansowej, tłumacząc wykroczenie stresem, zmęczeniem lub problemami w pracy. Pamiętaj, policjant też człowiek, również przeżywa trudności w życiu, więc możesz tu nawiązać nić porozumienia.
Takie argumenty bywają skuteczniejsze, gdy faktycznie wyglądamy na osobę doświadczoną przez życie i poruszamy się starszym samochodem. Narzekanie na brak pieniędzy, gdy przyjeżdżamy nowym, drogim autem, raczej nie wzbudzi współczucia. Podobnie opowieści o wysokich ratach kredytu czy leasingu mogą zostać odebrane jako próba kombinowania.
Spróbuj znaleźć wspólny temat
Czasami warto zwrócić uwagę na zainteresowania policjanta. Jeśli kontroluje nas patrol motocyklowy, a sami pasjonujemy się jednośladami i nawiążemy do tego w rozmowie, istnieje szansa, że funkcjonariusz spojrzy na nas przychylniej. Rozmowa na neutralny, wspólny temat może rozładować napięcie i zakończyć się pouczeniem.
Z doświadczenia wiem, że wielu policjantów interesuje się motoryzacją i na tym polu można pociągnąć luźną rozmowę.
Co mówić, a czego unikać podczas kontroli?
Niektóre sformułowania działają na policjantów wyjątkowo drażniąco, inne natomiast mogą zwiększyć ich wyrozumiałość.
Tego lepiej nie mówić:
„Postaram się, żeby pana zwolnili” – groźby nie robią wrażenia, a wręcz pogarszają sytuację.
„Płacę na was podatki” – funkcjonariusze wykonują swoją pracę właśnie z tych środków, cóż, Ameryki nie odkryłeś 😉
„Wszyscy tak jeżdżą, czemu mnie zatrzymaliście?” – kontrola zawsze zaczyna się od konkretnego kierowcy.
„Jakoś się dogadamy” – może zostać odebrane jako sugestia łapówki.
„Ja tego nie zrobiłem”, gdy dowody są jednoznaczne takie określenie tylko irytuje.
„To ograniczenie jest bez sensu” – często obowiązuje tam z powodu wypadków lub zagrożeń.
To możesz powiedzieć:
„Zawsze jeżdżę ostrożnie, nie mam punktów karnych” – o ile to prawda.
„Nie będę miał z czego zapłacić” – połączone ze skruchą bywa skuteczne.
„Nie zauważyłem znaku, byłem zmęczony po pracy” – przy drobnych wykroczeniach.
„Mam w rodzinie policjanta / żołnierza” – często działa na plus.
„Trochę za szybko jechałem, może skończy się na 50 zł?” – z humorem i bez nachalności.
Kulturalna obrona własnego stanowiska
Policjanci również mogą się mylić. Jeśli uważamy, że zostaliśmy zatrzymani niesłusznie, warto spokojnie i rzeczowo to wyjaśnić. Należy unikać obraźliwych komentarzy czy podważania kompetencji funkcjonariusza – takie zachowanie niemal zawsze kończy się surowszą karą.
Można natomiast zwrócić uwagę na nieczytelne oznakowanie lub błędy w organizacji ruchu, przenosząc odpowiedzialność na zarządców dróg. Policjanci sami często nie są zadowoleni z częstych zmian oznakowania, więc możliwe, że spojrzą na sprawę bardziej przychylnie.
Nie daj się zastraszyć
Funkcjonariusz może informować o poważnych konsekwencjach wykroczenia, w tym o skierowaniu sprawy do sądu – ma taki obowiązek. Nie oznacza to jednak, że sprawa zawsze skończy się niekorzystnie dla kierowcy. W sytuacjach spornych sąd może przyznać rację właśnie nam.
Dla policjanta skierowanie sprawy do sądu oznacza dodatkową pracę i konieczność stawienia się na rozprawie, dlatego jeśli ma wątpliwości co do zasadności interwencji, może zrezygnować z dalszych kroków.
Dlatego warto ze spokojem i rzeczowo wyjaśnić sporną sprawę. Wtedy szanse na odpuszczenie ze strony policjanta znacząco rosną.
Czy da się uniknąć mandatu?
Przedstawione wskazówki nie gwarantują uniknięcia kary. Jeśli trafimy na funkcjonariusza w złym nastroju lub takiego, który musi realizować określone procedury, nasze pole manewru będzie ograniczone.
W wielu przypadkach wysokość mandatu i liczba punktów karnych są z góry określone przepisami. Dotyczy to zwłaszcza poważnych naruszeń, takich jak przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym, gdzie konsekwencją może być także zatrzymanie prawa jazdy. Mimo to kultura osobista, spokój i rozsądek zawsze działają na naszą korzyść.
—
Dzielimy się doświadczeniem, bo motoryzacja to nie tylko nasza praca, ale i hobby. Zapraszamy również do naszego skupu samochodów używanych! W naszym skupie aut Bydgoszcz przyjmujemy pojazdy każdej marki. Skup samochodów używanych Osielsko oraz Bydgoszcz przyjmuje każde auta: osobowe, terenowe i dostawcze. Jeśli masz na sprzedaż samochód z kierownicą po prawej stronie także do nas wpadnij! Przyjmujemy samochody każdej marki i w każdym stanie. Dzwoń śmiało, dogadamy się!
Brak komentarzy